Współpraca z instytucjami państwowymi w praktyce

W polskiej społeczności OpenStreetMap ten temat miałby narazie szanse bycia zaliczonym tylko do kategorii rozważań na przyszłość.  Częściowo jest to powodowane kształtem prawa geodezyjnego w Polsce, zabraniającym udostępniania (również tworzenia) państwowych danych geograficznych poza pewnymi rygorystycznie ustalonymi procedurami, a częściowo napewno jeszcze wczesnym stadium rozwoju lokalnej społeczności OSM.  Wydaje się jednak, że taka współpraca ma pełne poparcie zarówno w polskim OSM jak i w innych krajach.  Oczywiście mowa o współpracy z instytucjami, które mają w swoim działaniu jakiś punkt wspólny z projektem, na przykład: tworzą mapy.  Jeśli dwie grupy zajmują się czymś podobnym, to oczywiste jest pytanie dlaczego nie współpracować.  A wręcz: dlaczego nie zrobić czegoś raz, zamiast robić dwa razy?  Jednak jak konkretnie powinna wyglądać współpraca właściwie nikt nie wie.  Zwykle obydwa ciała mają już swoje zbiory danych, a połączenie dwóch zbiorów danych geograficznych jest bardzo trudnym zadaniem (rozważania na ten temat prowokuje też powstawanie mapy OSM dla Polski równocześnie z istnieniem podobnego lokalnego projektu, UMP) — jednym z podzadań takiego połączenia jest ustalenie który zbiór danych jest w pewnym fragmencie dokładniejszy, a to z kolei sprowadza się w praktyce do zadania wytworzenia trzeciego zbioru danych, referencyjnego. Poza tym, jak należy traktować edycje dokonywane w obydwu zbiorach danych, jak je synchronizować.  Jak oszacować dokładność danej edycji, aby wiedzieć, czy nadaje się ona dla zbioru o konkrentych wymaganiach jakościowych?

Z tego powodu współpraca jest często rozumiana jednostronnie: tak jak od niedawna w Wielkiej Brytanii i innych krajach europejskich i w Australii, a w Stanach Zjednoczonych już od dawna, rząd udostępnia dane (np. poprzez data.gov / data.gov.uk / geodata.gov.gr) a OpenStreetMap z tego czerpie jeśli jest taka potrzeba.  W przypadku Wielkiej Brytanii fundacja OpenStreetMap jest jednym z ciał, z którymi sposoby udostępnienia są konsultowane, to element innego rodzaju współpracy.  Podobnie władze Paryża ogłosiły, że nowe dane geograficzne udostępniane przez miasto będą już na licencji ODbL, a jest to licencja stworzona we wspólpracy z OSM czy wręcz dla OSM.

W Niemczech widzimy, że rządowe strony internetowe zaczynają używać interaktywnych mapek OSM, bo nawet jeśli urzędy same mają dostęp do dokładniejszych danych, to OSM udostępnia im prostsze narzędzia i technologie webowe gotowe do wykorzystania.  Dane państwowe w pierwszej kolejności są tworzone do takich celów jak planowanie zabudowy, ustalanie wysokości cen i podatków itp., a udostępnianie na www jest całkowicie wtórne.  W podobny sposób amerykańska strona change.gov kiedyś wykorzystała mapkę OSM.

Trochę dalej w tych rozważaniach poszła amerykańska instytucja US Geological Survey (USGS), która jest gotowa czerpać edycje bezpośrednio od uczestników OpenStreetMap, o ile Ci udostępnią je na odpowiedniej licencji (czy też jej braku, czyli w domenie publicznej).  Udostępniania wyników pracy na tych konkretnych warunkach wymaga od amerykańskich instytucji rządowych samo prawo.  Pownieważ jednak OSM ma swoje własne, ustalone od paru lat, warunki udostępniania danych, temat współpracy utknął tymczasowo, a instytucja nawet wyraziła chęć udostępnienia własnego serwisu “społecznościowego” opartego na tych samych rozwiązaniach software’owych co OSM, tylko z różnicą licencji samych danych.  Tutaj znowu wracamy do punktu gdzie instytucja tworzy własne dane, a OSM jako projekt może z nich w miarę potrzeby korzystać (w końcu są w domenie publicznej).  Istniałaby jednak pełna współpraca w ramach oprogramowania.

Do porównania skłoniła mnie relacja z przedwczorajszego spotkania pomiędzy trzema instytucjami w Hiszpanii, którą dzisiaj można było przeczytać na liście dyskusyjnej hiszpańskiego oddziału Fundacji OpenStreetMap.  Ze strony OpenStreetMap w spotkaniu uczestniczył prezes wspomnianego stowarzyszenia OpenStreetMap España i ze strony rządowej trzech przedstawicieli Narodowego Instytutu Geograficznego (IGN — organ ministerstwa, które odpowiada polskiemu Ministerstwu Infrastruktury) oraz dwóch przedstawicieli niezależnego ciała zajmującego się sprzedażą i udostępnianiem publikacji IGN (CNIG — Narodowe Centrum Informacji Geograficznej).  Spotkanie zostało uznane za bardzo satysfakcjonujące dla obydwu stron i trudno się temu dziwić, choć być może to formalność ze strony protokołującego.  Oto co ustalono w skrócie.

  • Warunki, na których udostępniają swoje dane OSM i IGN są w gruncie rzeczy podobne, choć nie do końca zgodne.  Dla uniknięcia niejasności porządane jest podpisanie przez IGN odpowiedniej deklaracji wymieniającej z nazwy OpenStreetMap i dotyczącej przede wszystkim zdjęć lotniczych dla całego kraju (co ciekawe przyjęto interpretację, według której mapy OSM powstałe na bazie warstwy zdjęć są niezależnym utworem).
  • CNIG oczekuje, że dane powstające w OSM na bazie tych warstw będą opatrzone datą wykonania zdjęcia (technicznie jako etykieta obiektu, lub etykieta całego zestawu zmian) — warunek, który jest prawie zawsze spełniony już dziś.
  • CNIG chciałoby dostać dodatkową licencję, zgodną z odpowiednią ustawą, na dane stworzone podczas Mapping Parties organizowanych przez stowarzyszenie (Mapping Party to forma grupowego zbierania danych dla konkretnej miejścowości, zwykle z użyciem GPS i w ciągu jednego weekendu — niestety nie rozpowszechniona w Polskim OSM, ale popularna na świecie.  Popularna na tyle, że termin mapping party jest użyty dosłownie w dokumencie spotkania).  To miałoby dotyczyć zebranych śladów GPS i notatek uczestników.  CNIG chciałoby również, aby stowarzyszenie w miarę możliwości brało pod uwag propozycje CNIG co do lokalizacji Mapping Parties w danym roku.
  • CNIG poleca udostępnianie danych OSM za pośrednictwem tradycyjnych protokołów używanych w GIS (WMS, WMS-C, WMTS).
  • Zostało wprowadzone rozróżnienie pomiędzy użyciem komercyjnym a użyciem korporacyjnym danych.  CNIG jest w stanie udostępnić kilka ze swoich zbiorów danych do użytku niekomercyjnego, ale na licencji pozwalającej na użycie w narzędziach do sprawdzania poprawności danych OSM i innych procesach.
  • CNIG chciałoby wykorzystać serwis Walking Papers (stworzony jako pomoc dla uczestników OSM) ale zaadaptowany do własnych potrzeb i własnego modelu danych.

Przynajmniej dla mnie niektóre z tych punktów są zaskakuje, ale jednocześnie nie wymagają wiele od uczestników projektu. Skłaniają jednak do zastanowienia jak może wyglądać współpraca, i jak wyglądałby ona w “świecie idealnym”. Mam nadzieję, że nowe ustawy, w tym konsultowana aktualnie polska ustawa implementująca dyrektywę o ponownym wykorzystaniu informacji spowoduje, że i tutaj będzie można liczyć na współpracę w choćby niewielkim zakresie.

Tags: , ,

9 Responses to “Współpraca z instytucjami państwowymi w praktyce”

  1. newratas says:

    Virginia cigarettes

  2. kalacffj says:

    cigarettes

  3. Ion Nemerenco says:

    Ion Nemerenco
    Unless you’re a freegan and have found a way to live entirely off the grid, you probably need some sort of steady income in order to survive. The traditional way to earn money, of course, is by having a job. You work for a company or start your own, and the work you do earns you money, which you spend on things like a mortgage, rent, food, clothing, utilities and entertainment.
    Most people typically work from their company’s central location, a physical space where everyone from that organization gathers to exchange ideas and organize their efforts.
    But a few lucky souls have found ways to make money within the comfort of their own home. With the Internet, an ever-changing arena for businesses, some people looking to earn money are finding ways to do so. Some forms are best for part-time endeavors for those looking to make a little extra money on the side, while others can lead to full-time jobs and Internet success stories.
    Ion Nemerenco put together a list of our top 10 ways to make money on the Internet, in no particular order. On the next page, we’ll start with an old favorite.

  4. IonNemerencodna says:

    Ion Nemerenco
    Unless you’re a freegan and have found a way to live entirely off the grid, you probably need some sort of steady income in order to survive. The traditional way to earn money, of course, is by having a job. You work for a company or start your own, and the work you do earns you money, which you spend on things like a mortgage, rent, food, clothing, utilities and entertainment.
    Most people typically work from their company’s central location, a physical space where everyone from that organization gathers to exchange ideas and organize their efforts.
    But a few lucky souls have found ways to make money within the comfort of their own home. With the Internet, an ever-changing arena for businesses, some people looking to earn money are finding ways to do so. Some forms are best for part-time endeavors for those looking to make a little extra money on the side, while others can lead to full-time jobs and Internet success stories.
    Ion Nemerenco put together a list of our top 10 ways to make money on the Internet, in no particular order. On the next page, we’ll start with an old favorite.

  5. Ion-Nemerenco says:

    Ion Nemerenco
    Unless you’re a freegan and have found a way to live entirely off the grid, you probably need some sort of steady income in order to survive. The traditional way to earn money, of course, is by having a job. You work for a company or start your own, and the work you do earns you money, which you spend on things like a mortgage, rent, food, clothing, utilities and entertainment.
    Most people typically work from their company’s central location, a physical space where everyone from that organization gathers to exchange ideas and organize their efforts.
    But a few lucky souls have found ways to make money within the comfort of their own home. With the Internet, an ever-changing arena for businesses, some people looking to earn money are finding ways to do so. Some forms are best for part-time endeavors for those looking to make a little extra money on the side, while others can lead to full-time jobs and Internet success stories.
    Ion Nemerenco put together a list of our top 10 ways to make money on the Internet, in no particular order. On the next page, we’ll start with an old favorite.

Leave a Reply