Posts Tagged ‘aktualności’

Hiszpański kataster uwolniony

Thursday, April 7th, 2011

Wczoraj m.in. na Twitterze dużo ruchu wywołało przyjęcie ustawy zmieniającej warunki udostępnienia informacji z katastru w Hiszpanii (treść ustawy w PDF).  W efekcie dane wektorowe (SHP) i opisy (w formacie CAT) są już dziś do pobrania i wykorzystania na bardzo liberalnych warunkach, spełniających w dużej mierze założenia “definicji wiedzy otwartej” OpenKnowledgeFoundation. Jest to chyba jeden z rzadkich przypadków kiedy warunki licencyjne zostały dokładnie przemyślane pod kątem przydatności dla obywateli na dłuższą metę.  Dane wolno pobierać masowo (w tempie które nie wpłynie negatynie na serwer), dowolnie modyfikować i przetwarzać, ponownie rozprowadzać oraz wykorzystywać w dowolnym celu — komercyjnym lub nie.  Jedyne ograniczenie odnosi się do rozpowszechniania niezmodyfikowanych danych z katastru oraz pracy na nich — pobranie wymaga wypełnienia formularza, a pracować na takich oryginalnych danych wolno przez 10 lat od ich pobrania. Dane przetworzone nie podlegają już żadnym ograniczeniom. Na “uwolnienie” danych miało swój wpływ Stowarzyszenie OpenStreetMap w Hiszpanii (istniejące już ponad rok), a warunki licencyjne zostały sformułowane częściowo pod kątem wykorzystania w OSM.

Również w Polsce dzięki prezesowi dopiero powstającego stowarzyszenia OpenStreetMap Polska, udało się niedawno uzyskać dostęp do danych budynków i działek powiatu Siedlce.  Na potrzeby projektu dane przekazał głowny geodeta PODGiK Siedlce. Obrysy i atrybuty budynków zostały już zaimportowane do OpenStreetMap w nadziei, że posłużą za przykład innym jednostkom administracyjnym — jako najprostszy przykład zysku z uwolnienia danych jednostki te mogą umieszczać jeden z wielu widoków mapy OSM na swoich stronach internetowych.

Prosta wizualizacja położenia budynków ognioodpornych (szare) i nieognioodpornych (czerwone) w Sielcach, w programie JOSM -- pełny widok po kliknięciu.

Polskie Stowarzyszenie OpenStreetMap

Thursday, March 10th, 2011

Do teraz projekt OpenStreetMap nie miał w Polsce osobowości prawnej.  Fundacja OpenStreetMap była zarejestrowana w Wielkiej Brytanii a w kilku innych krajach, w tym w Hiszpanii, Francji i Stanach Zjednoczonych, utworzono lokalne stowarzyszenia reprezentujące fundację oraz interesy projektu i jego miejscowych uczestników.  (Należy zauważyć, że rodzaj organizacji jakim jest fundacja w prawie anglosaskim jest w rzeczywistości odpowiednikiem stowarzyszenia w innych jurysdykcjach)

W miniony weekend, 5 marca 2011, również w Polsce odbyło się spotkanie założycielskie Stowarzyszenia OpenStreetMap mającego działać na terenie kraju. Będzie ono reprezentować uczestników projektu, ale tak jak w przypadku Fundacji OSM, jego cele nie ograniczają się do tych dotyczących samego projektu.  Cele nowopowstałego stowarzyszenia uwzględnione w jego statucie to także szerzenie wiedzy z zakresu geoinformatyki, kartografii, ochrony środowiska, wspieranie inicjatyw związanych z tworzeniem i udostępnianiem danych geograficznych na wolnych licencjach, a nawet tworzenie wolnego oprogramowania wspierającego działanie projektu. Jego członkami założycielami są 23 osoby, które przyjechały tego dnia do Łodzi by spotkać się pierwszy raz w tak dużym gronie uczestników tego internetowego projektu. Spotkanie wsparła organizacyjnie Politechnika Łódzka. Wśród jego uczestników było kilku z najaktywniejszych mapowiczów OpenStreetMap, przedsiębiorcy, członkowie organizacji takich jak Fundacja OpenStreetMap, polskie Stowarzyszenie Wikimedia czy polski oddział OSGeo, a także lokalnych grup rowerzystów, grup użytkowników Linuksa i innych organizacji o charakterze społecznym i organizacji pozarządowych. Oprócz rozmów wspólnie podjęto próbę naniesienia na mapę najbliższych okolic kampusu Politechniki, odbyły się prelekcje na tematy związane z projektem, spotkanie z prasą i pokaz oprogramowania opartego o OSM firmy Spoorle — start-upu geoinformatycznego z Warszawy.

Rzeczywiste wpisanie Stowarzyszenia do krajowego rejestru nastąpi prawdopodobnie za kilka miesięcy, potem będzie się ono starało o status organizacji pożytku publicznego.  Już dziś jednak stowarzyszenie stara się realizować aktywnie swoje cele.  Prezes wybranego w czasie spotkania siedmiosobowego zarządu stowarzyszenia, Tomek Domagalski, nawiązuje w imieniu projektu kontakty z polskimi instytucjami.

Przewidywane jest także uzyskanie w przyszłości statusu organizacji federowanej Fundacji OSM, tak, aby stowarzyszenie mogło prawnie ją reprezentować na terenie Polski.  Dotychczas nie ma jeszcze żadnej oficjalnej federacji na świecie, nadal trwa praca nad szablonem umowy pomiędzy fundacją a jej federacjami. Fundacja posługuje się jednak różnymi instrumentami ważnymi we wszsystkich krajach, takich jak zarejestrowanym znakiem towarowym OpenStreetMap.

Humanitarian OSM Team rozwija się

Thursday, January 27th, 2011

HOT, czyli nieformalna grupa osób zaangażownych w pomoc humanitarną przy wykorzystaniu OpenStreetMap, wyłoniła się najwidoczniej na początku zeszłego roku po wydarzeniach związanych z trzesieniem ziemii na Haiti. Zauważono wtedy, że darmowe i edytowalne mapy mają wielką wartość w sytuacjach, gdzie dane geograficzne są niedostępne lub przestarzałe, lub zmiany w terenie następują ze zwiększonym tempem. Kilka ciekawych wiadomości z ostatnich tygodni świadczy o rozwoju i wyraźnym wzroście znaczenia grupy Humanitarian OpenStreetMap Team, której celem jest bycie punktem kontaktowym pomiędzy społecznościami niosącymi pomoc humanitarną, a tymi tworzącymi otwarte mapy.

Od zeszłego roku działalność zespołu skupiała się najbardziej wokół odpowiedzi na kataklizmy i stany kryzysowe, w których występowało zagrożenie życia, i na wspomaganiu rozwoju niektórych z najbiedniejszych społeczności na świecie. Kolejne “aktywacje” grupy następowały, często spontanicznie, bezpośrednio w następstwie wiadomości o sytuacjach kryzysowych lub kiedy oceniano prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji. Uczestnicy wykorzystywali wtedy istniejące źródła informacji o dotkniętym obszarze geograficznym do uzupełnienia lub zaktualizowania mapy tego obszaru. Jednocześnie zespół HOT z dosyć dużym powodzeniem stara się zdobywać nowe i najbardziej aktualne źródła danych. Na ich prośby kilkakrotnie już odpowiedzieli dostawcy zdjęć satelitarnych tacy jak SPOT Image i DigitalGlobe. Przy innych okazjach udało się zebrać fundusze na zakup aktualnych zdjęć z indywidualnych donacji lub z pomocą fundacji OpenStreetMap. Powstały narzędzia informatyczne, w tym związane z platformą Ushahidi. Oprócz tego kilku uczestników HOT dotarło osobiście do zagrożonych lokalizacji wspomagać zespoły ratowników danymi geograficznymi, lub pomagać lokalnym grupom wolontariuszy w ich działaniach i prowadząc dla nich szkolenia.

Jedna z takich lokalnych organizacji to COSMHA, o której wpis znalazł się na niedawno powstałym blogu i stronie domowej HOT. COSMHA została założona w zeszłym roku z pomocą członków HOT i ośrodka kultury dzielnicy Cite Soleil w Port-au-Prince, ale ma już oddziały w innych miastach Haiti. Składa się z ponad 200 członków, którzy tworzą i aktualizują mapy OSM na potrzeby różnych zadań, aktualnie wspomagając walkę z epidemią cholery.

(Inne aktywacje HOT w 2010 dotyczyły powodzi w Kolumbii, Albanii, Brazylii i Pakistanie, przejścia tajfunu na Filipinach, trzęsień ziemii w Chinach i Chile i kryzysu politycznego na Wybrzeżu Kości Słoniowej. W większości z nich pomoc jest nadal potrzebna — bardzo zachęcam do udziału w tych inicjatywach, zwłaszcza, że próg wejścia bywa niski. Wszelkie informacje na ten temat, oraz o wcześniejszej działalności humanitarnej w OSM, znajdują sie na stronie wiki HOT.)

Oprócz nowego blogu, zespół HOT rozwiązał właśnie wczoraj konkurs na swoje logo — wygrana propozycja zgłoszona przez Samana Bemela Benruda widoczna powyżej. (Dla tych którzy nie zdążyli wykorzystać swojego talentu trwa jeszcze konkurs na nowe logo dla konferencji State of the Map 2011)

Wczoraj również ogłoszono, że zespół HOT zebrał fundusze na pokrycie kosztów operowania jako organizacja, a to głównie dzięki donacjom ze strony niemieckiej firmy GeoFabrik oraz międzynarodowej organizacji developmentseed.org, zajmującej się problemami komunikacji i wizualizacji przez narzędzia open-source.  Ta wiadomość zbiegła się z wczorajszym ogłoszeniem donacji 50 tysięcy dolarów dla Fundacji OpenStreetMap od firmy MapQuest (o której już wspominałem na tym blogu), podwykonawcy America On-Line. Ta sama firma ogłosiła jednocześnie otwarcie kolejnych nowych usług webowych opartych na OpenStreetMap.

Swoją drogą czekam z niecierpliwością aż MapQuest otworzy polski serwis z mapami OSM, tak jak kiedy otwierał kolejne lokalne wersje swojego portalu wchodząc na rynki kilku europejskich krajów.

Polska Wikipedia dodaje OSM

Thursday, December 16th, 2010

Wcześniej pojawiła się na tym blogu informacja o tym, że trzy wersje językowe Wikipedii zintegrowały ze swoimi hasłami interfejs mapy OpenStreetMap. Dziś, po dyskusji wikipedystów, dołączyła do nich także polska Wikipedia. Dyskusja nie była jednostronna, a więc można jeszcze oczekiwać zmian, ale wstępnie opcja “pokaż mapę” jest dostępna przy wszystkich hasłach, których autorzy podali koordynaty opisywanego obiektu. Takich haseł jest w polskiej Wikipedii na dziś 56 tysięcy (z 758 tysięcy wszystkich artykułów po polsku), a po uwzględnieniu odwołań do tłumaczeń haseł na inne języki (tzw. interwiki), które z kolei mają przypisane współrzędne brakujące w polskim haśle, mamy aż 235 tysięcy par współrzędnych. Czytając jeden z tych artykułów w prawym górnym rogu, na prawo od tytuły strony, wyświetlają nam się koordynaty i link rozwijający mapę. Na mapie zaznaczone są różnymi ikonkami punkty o których przeczytać można w encyklopedii (ikonki są różne dla miejscowości, wydarzeń historycznych, instytucji, atrakcji turystycznych itp.)

Oprócz drobnego ułatwienia przeglądania encyklopedii po polsku jej czytelnikom, ta nowa opcja ma szansę w małym stopniu zwrócić uwagę polskich czytelników na projekt OpenStreetMap, na to jak łatwo wykorzystać mapę na stronie internetowej i z pewnością równierz na stan mapy w ich okolicy, a tym samym może skłonić ich do dodania brakujących fragmentów.

Interfejs pozwala też wybrać widok zdjęć z najbliżej położonych artykułów hasłowych.

Problem toponimów na mapie odpowiednich dla języka czytanego artykułu, który sygnalizowałem, rozwiązano częściowo. Przy dużym powiększeniu nadal będziemy widzieli nazwy terenowe w języku lokalnym, ale przy niższych poziomach zoom, wszystkie nazwy będą po polsku.

Zdjęcia Bing udostępnione dla OpenStreetMap

Tuesday, December 7th, 2010

Dwa tygodnie temu Microsoft ogłosił (osnews), że lotnicze i satelitarne ortofotomapy ze strony maps.bing.com będą od teraz dostępne dla uczestników projektu OpenStreetMap jako pomoc w tworzeniu mapy. Jest to kolejny krok ze strony tej korporacji w integracji ich map z OpenStreetMap, po tym jak parę miesięcy temu warstwa OpenStreetMap pojawiła się jako jedna z opcji w tym samym serwisie www. Spekuluje się, że Microsoft i kilka innych dużych korporacji (na przykład AOL / MapQuest) szukają partnera w tym projekcie, aby mieć szansę konkurować z mapami Google. Wyszukiwarka Bing była ich odpowiedzią na przywództwo Google’a w sektorze wyszukiwarek internetowych, następny krok to serwis mapowy. Odrzucając możliwość parterstwa z Google, firmom pozostają tak na prawdę dwie opcje: stworzyć własne komercyjne mapy zaczynając od zera, przy czym musiałyby one korzystać praktycznie z tych samych danych wejściowych, z których korzysta Google, ponieważ na rynku dostawców takich danych panuje monopol. Do tego aby móc konkurować musiałyby “dogonić” Google w zakresie wszystkich wartości dodanych do ich serwisu, takich jak MapMaker, nawigacja itd. Druga opcja to otwarte mapy wykorzystującę “wiedzę tłumu” (społeczności internetowe), i tu, użycie OpenStreetMap to wykorzystanie już pięciu lat pracy takiej społeczności, zarówno nad danymi jak i wszelkiego rodzaju aplikacjami.

Tak czy inaczej partnerstwo jest wielostronnym zyskiem, bo wynik pracy jest dostępny na tych samych warunkach dla wszystkich, bez względu na to, czy w pracy użyto śladów GPS, zdjęć udostępnionych przez Microsoft lub Yahoo!, czy narzędzia do nawigacji i raportowania błędów firmy Skobbler lub CloudMade.

Zdjęcia są już dostępne jako podkład w najczęściej używanych aplikacjach do edycji mapy OSM.  Dotychczas dla większych miast dostępne jako pomoc były zdjęcia satelitarne Yahoo! o podobnej charakterystyce jak zdjęcia Bing.  W Polsce Yahoo! pokrywało jednak tylko pięć miast, a maksymalna rozdzielczość była w okolicach 90cm / pixel, i co najważeniejsze trzeba było brać poprawki na aktualność zdjęć, były bowiem wykonane około roku 1999.  Bing pokrywa o wiele większy obszar, praktycznie około 1/3 powierzchni kraju.  W Polsce nie mamy innego źródła o takim zakresie bo urzędy nie wydają zgody na wykorzystanie w OSM zdjęć wykonanych z pieniędzy podatników, takich jak te na stronie geoportal.gov.pl.  Rozdzielczość Binga jest nieznacznie lepsza (ok. 60cm / pixel) i wykonane zostały między 2004 a 2009 rokiem.  To pozwoliło mi osobiście poprawić niektóre obszary mapy, nad którym pracowałem już wcześniej z GPS. Jedyny warunek wykorzystania zdjęć do tworzenia map, to taki, aby wynik pracy został umieszczony w OpenStreetMap.  W innych krajach Bing ma gdzieniegdzie o wiele wyższą rozdzielczość.

Na marginesie w OpenStreetMap jest aktualnie w toku kilka inicjatyw wytworzenia własnych ortofotomap, w tym mapy lotniczej Warszawy, metodami oddolnymi i partycypacyjnymi i przy wielokrotnie niższych kosztach, niż te pobierane przez firmy zatrudniane przez władze powiatowe i inne.  Zdjęcia lotnicze mają zwykle kilkakrotnie lepszą rozdzielczość niż satelitarne.


Do kupienia jest pościel ze wzorem mapy z OpenStreetMap stworzona we współpracy z firmą Stamen Design, od jakiegoś czasu zajmującą sie wizualizacją danych z OSM.  Przy zamówieniu wystarczy podać współrzędne punktu gdzie ma być wycentrowana mapa. (Niestety koszt przesyłki do Polski przewyższa koszt pościeli)

Wikipedia wzbogacona o mapy

Sunday, November 21st, 2010

Projektu Wikipedia nie trzeba nikomu przedstawiać.  Ta “prawdopodobnie najdokładniejsza encyklopedia” została właśnie zintegrowana ze swoim kartograficznym odpowiednikiem czyli mapami z OpenStreetMap.  Zmiany objęły dotychczas tylko wydania wikipedii w językach francuskim, niemieckim i norweskim.  W polskiej wikipedii też niemało było już szumu na temat integracji z OSM, ale ta nowa funkcjonalność nie została jeszcze dodana w wersji polskojęzycznej encyklopedii.

Hasło "Warszawa" w norweskiej wikipedii z mapą OSM (styl hike & bike)

Jest to uwieńczenie pierwszego kroku szerszej planowanej współpracy.  Nowa funkcjonalność dostępna jest przy przeglądaniu artykułów online przez stronę internetową Wikipedii (jest to jednen z wielu możliwych sposobów czytania artykułów) i wymaga przeglądarki z obsługą Javascriptu.  Tam gdzie dotychczas w rogu ekranu pojawiały się tylko współrzędne geograficzne miejsca lub obiektu, o którym traktuje strona, teraz zobaczymy dodatkowo link “(mapa)” (Carte lub Kart zależnie od wersji językowej).  Po kliknięciu na nim na górze strony rozwija się fragment mapy OpenStreetMap wycentrowany w danym miejscu.

Jak zauważymy, toponimy i nazwy obiektów na mapie wyświetlają się w języku lokalnym.  To znaczy, że nawet w Wikipedii francuskiej, artykuł o polskiej miejscowości jest opatrzony mapą z polskimi nazwami (powiedzmy Warszawa zamiast Varsovie).  Jest to tylko techniczne ograniczenie związane z procesem wizualizacji danych, nad którym prace już trwają.  W niedługim czasie powinniśmy zobaczyć na wikipedii poprawne nazwy odpowiadające językowi artykułu, czyli przykładowo w polskiej wikipedii mapa Egiptu zawierałaby nazwę Kair zamiast al-Qāhira jak na stronie głównej OpenStreetMap.

OpenStreetMap w pakiecie

Thursday, November 11th, 2010

Nowy komputer rowerowy z GPSem Rider 50 firmy Bryton to bodaj pierwsze urządzenie do nawigacji satelitarnej, które fabrycznie ma załadowane mapy OSM.  Jest to małe pogodo- i wodoodporne urządzenie kształtem przypominające mniejsze smartphone’y.  Ma najróżniejsze tryby śledzenia wyników swoich treningów i porównywania ich z innymi przez Internet, nawigację, dostęp do sieci przez WiFi (pozwala również na bezpośrednie połączenie z drugim Riderem 50), zapis na karty SD, 2GB wbudowanej pamięci, wariometr barometryczny, kompas, krokomierz, termometr i wiele innych funkcji. Bateria wystarcza na 15 godzin użytkowania.  Może być mocowany do kierownicy roweru za pomocą uchwytu, który jest w komplecie.  Opcjonalnie są dostępne do niego sensory do pomiaru obrotów koła roweru/pedałów i monitor rytmu serca rowerzysty.  Pełną specyfikację znajdziemy na stronie www produktu.

Koszt urządzenia to €199 bez dodatkowych czujników (o €100 więcej z obydwoma sensorami), w tym mapy.  Bryton Sport, start-up z Taiwanu, planuje również wprowadzenie na rynek zegarków GPS dla biegaczy, z co najmniej podobną funkcjonalnością.  Trzeba przyznać, że w porównaniu z poprzednim urządzeniem z serii Rider, specyfikacja ewoluuje w niesamowitym tempie.

Aktualizacja: dowiedziałem się, że szybszy od firmy Bryton był producent urządzenia G3 firmy Xplova, które równierz na pokładzie ma fabrycznie mapy z OpenStreetMap a dostępne jest już od sierpnia tego roku.


Wśród innych ciekawostek o zastosowaniach OpenStreetMap, okazuje się, że w Media Interaction Lab w austriackim Linzu powstał do dziś największy na świecie Anoto-wzór (specjalny układ mikroskopijnych punktów na papierze rozpoznawany przez niektóre urządzenia — więcej o tej technologii na wikipedii), na którym wydrukowana jest właśnie mapa OpenStreetMap tego miasta: jej rozmiar to 28 arkuszy A0.  Można ją obejrzeć i pobawić się całą instalacją w ramach wystawy GeoCity Ars Electronica.

I jeszcze wracając na chwilę do Waze i przypadkowego pojawienia się danych OpenStreetMap na ich mapie, podobny los spotkał ostatnio Google Maps dla terytorium Kolumbii, gdzie podwykonawca Google dostarczył przez pomyłkę dane OSM.

Współpraca z instytucjami państwowymi w praktyce

Saturday, October 9th, 2010

W polskiej społeczności OpenStreetMap ten temat miałby narazie szanse bycia zaliczonym tylko do kategorii rozważań na przyszłość.  Częściowo jest to powodowane kształtem prawa geodezyjnego w Polsce, zabraniającym udostępniania (również tworzenia) państwowych danych geograficznych poza pewnymi rygorystycznie ustalonymi procedurami, a częściowo napewno jeszcze wczesnym stadium rozwoju lokalnej społeczności OSM.  Wydaje się jednak, że taka współpraca ma pełne poparcie zarówno w polskim OSM jak i w innych krajach.  Oczywiście mowa o współpracy z instytucjami, które mają w swoim działaniu jakiś punkt wspólny z projektem, na przykład: tworzą mapy.  Jeśli dwie grupy zajmują się czymś podobnym, to oczywiste jest pytanie dlaczego nie współpracować.  A wręcz: dlaczego nie zrobić czegoś raz, zamiast robić dwa razy?  Jednak jak konkretnie powinna wyglądać współpraca właściwie nikt nie wie.  Zwykle obydwa ciała mają już swoje zbiory danych, a połączenie dwóch zbiorów danych geograficznych jest bardzo trudnym zadaniem (rozważania na ten temat prowokuje też powstawanie mapy OSM dla Polski równocześnie z istnieniem podobnego lokalnego projektu, UMP) — jednym z podzadań takiego połączenia jest ustalenie który zbiór danych jest w pewnym fragmencie dokładniejszy, a to z kolei sprowadza się w praktyce do zadania wytworzenia trzeciego zbioru danych, referencyjnego. Poza tym, jak należy traktować edycje dokonywane w obydwu zbiorach danych, jak je synchronizować.  Jak oszacować dokładność danej edycji, aby wiedzieć, czy nadaje się ona dla zbioru o konkrentych wymaganiach jakościowych?

Z tego powodu współpraca jest często rozumiana jednostronnie: tak jak od niedawna w Wielkiej Brytanii i innych krajach europejskich i w Australii, a w Stanach Zjednoczonych już od dawna, rząd udostępnia dane (np. poprzez data.gov / data.gov.uk / geodata.gov.gr) a OpenStreetMap z tego czerpie jeśli jest taka potrzeba.  W przypadku Wielkiej Brytanii fundacja OpenStreetMap jest jednym z ciał, z którymi sposoby udostępnienia są konsultowane, to element innego rodzaju współpracy.  Podobnie władze Paryża ogłosiły, że nowe dane geograficzne udostępniane przez miasto będą już na licencji ODbL, a jest to licencja stworzona we wspólpracy z OSM czy wręcz dla OSM.

W Niemczech widzimy, że rządowe strony internetowe zaczynają używać interaktywnych mapek OSM, bo nawet jeśli urzędy same mają dostęp do dokładniejszych danych, to OSM udostępnia im prostsze narzędzia i technologie webowe gotowe do wykorzystania.  Dane państwowe w pierwszej kolejności są tworzone do takich celów jak planowanie zabudowy, ustalanie wysokości cen i podatków itp., a udostępnianie na www jest całkowicie wtórne.  W podobny sposób amerykańska strona change.gov kiedyś wykorzystała mapkę OSM.

Trochę dalej w tych rozważaniach poszła amerykańska instytucja US Geological Survey (USGS), która jest gotowa czerpać edycje bezpośrednio od uczestników OpenStreetMap, o ile Ci udostępnią je na odpowiedniej licencji (czy też jej braku, czyli w domenie publicznej).  Udostępniania wyników pracy na tych konkretnych warunkach wymaga od amerykańskich instytucji rządowych samo prawo.  Pownieważ jednak OSM ma swoje własne, ustalone od paru lat, warunki udostępniania danych, temat współpracy utknął tymczasowo, a instytucja nawet wyraziła chęć udostępnienia własnego serwisu “społecznościowego” opartego na tych samych rozwiązaniach software’owych co OSM, tylko z różnicą licencji samych danych.  Tutaj znowu wracamy do punktu gdzie instytucja tworzy własne dane, a OSM jako projekt może z nich w miarę potrzeby korzystać (w końcu są w domenie publicznej).  Istniałaby jednak pełna współpraca w ramach oprogramowania.

Do porównania skłoniła mnie relacja z przedwczorajszego spotkania pomiędzy trzema instytucjami w Hiszpanii, którą dzisiaj można było przeczytać na liście dyskusyjnej hiszpańskiego oddziału Fundacji OpenStreetMap.  Ze strony OpenStreetMap w spotkaniu uczestniczył prezes wspomnianego stowarzyszenia OpenStreetMap España i ze strony rządowej trzech przedstawicieli Narodowego Instytutu Geograficznego (IGN — organ ministerstwa, które odpowiada polskiemu Ministerstwu Infrastruktury) oraz dwóch przedstawicieli niezależnego ciała zajmującego się sprzedażą i udostępnianiem publikacji IGN (CNIG — Narodowe Centrum Informacji Geograficznej).  Spotkanie zostało uznane za bardzo satysfakcjonujące dla obydwu stron i trudno się temu dziwić, choć być może to formalność ze strony protokołującego.  Oto co ustalono w skrócie.

  • Warunki, na których udostępniają swoje dane OSM i IGN są w gruncie rzeczy podobne, choć nie do końca zgodne.  Dla uniknięcia niejasności porządane jest podpisanie przez IGN odpowiedniej deklaracji wymieniającej z nazwy OpenStreetMap i dotyczącej przede wszystkim zdjęć lotniczych dla całego kraju (co ciekawe przyjęto interpretację, według której mapy OSM powstałe na bazie warstwy zdjęć są niezależnym utworem).
  • CNIG oczekuje, że dane powstające w OSM na bazie tych warstw będą opatrzone datą wykonania zdjęcia (technicznie jako etykieta obiektu, lub etykieta całego zestawu zmian) — warunek, który jest prawie zawsze spełniony już dziś.
  • CNIG chciałoby dostać dodatkową licencję, zgodną z odpowiednią ustawą, na dane stworzone podczas Mapping Parties organizowanych przez stowarzyszenie (Mapping Party to forma grupowego zbierania danych dla konkretnej miejścowości, zwykle z użyciem GPS i w ciągu jednego weekendu — niestety nie rozpowszechniona w Polskim OSM, ale popularna na świecie.  Popularna na tyle, że termin mapping party jest użyty dosłownie w dokumencie spotkania).  To miałoby dotyczyć zebranych śladów GPS i notatek uczestników.  CNIG chciałoby również, aby stowarzyszenie w miarę możliwości brało pod uwag propozycje CNIG co do lokalizacji Mapping Parties w danym roku.
  • CNIG poleca udostępnianie danych OSM za pośrednictwem tradycyjnych protokołów używanych w GIS (WMS, WMS-C, WMTS).
  • Zostało wprowadzone rozróżnienie pomiędzy użyciem komercyjnym a użyciem korporacyjnym danych.  CNIG jest w stanie udostępnić kilka ze swoich zbiorów danych do użytku niekomercyjnego, ale na licencji pozwalającej na użycie w narzędziach do sprawdzania poprawności danych OSM i innych procesach.
  • CNIG chciałoby wykorzystać serwis Walking Papers (stworzony jako pomoc dla uczestników OSM) ale zaadaptowany do własnych potrzeb i własnego modelu danych.

Przynajmniej dla mnie niektóre z tych punktów są zaskakuje, ale jednocześnie nie wymagają wiele od uczestników projektu. Skłaniają jednak do zastanowienia jak może wyglądać współpraca, i jak wyglądałby ona w “świecie idealnym”. Mam nadzieję, że nowe ustawy, w tym konsultowana aktualnie polska ustawa implementująca dyrektywę o ponownym wykorzystaniu informacji spowoduje, że i tutaj będzie można liczyć na współpracę w choćby niewielkim zakresie.

Już w księgarniach

Monday, September 20th, 2010

Dostępne są już dwie publikacje po angielsku o projekcie OpenStreetMap, w tym świeżo wydana (formalnie to jutro) “OpenStreetMap: Using, and Contributing to, The Free World Map”.  W skróconym opisie czytamy:

OpenStreetMap (OSM) ma się do Google Maps jak Wikipedia do encyclopedii Britannica.  Ta książka przedstawia tworzenie i wykorzystywanie własnych map.  Korzystają z nich między innymi organizacje rowerzystów, dodając wygodne trasy rowerowe do map lokalnych.  Mogą z niej korzystać w dowolnym celu również firmy, podczas gdy inne systemy map ograniczają możliwe sposoby wykorzystania.

Jest to w rzeczywistości wzbogacone i przetłumaczone na angielski trzecie wydanie książki dostępnej na niemieckim rynku już od dwóch lat.  Do autorów, Frederika Ramma i Jochena Topfa (razem tworzących firmę GeoFabrik.de) dołączył Steve Chilton z Society of Cartographers.  Spis treści i inne informacje tutaj.  Pozycja dostępna również poprzez amazon.com i amazon.co.uk, w tym przez specjalny link, którego użycie powoduje 5% donację dla OSM ze strony Amazona przy zakupie dowolnej pozycji.

Druga publikacja, autorstwa Jono Bennetta, nazywa się po prostu OpenStreetMap, z podpisem Zostań swoim własnym kartografem.  Narazie jest dostępna jako pre-order, ze zniżką i darmową wysyłką.

Wśród innych aktualności z planety OpenStreetMap, niedawno utworzony północno-amerykański oddział fundacji powoli przygotowuje projekt Geo Bus.  Będzie to eksperyment typu road-show, z pojazdem odwiedzającym miasta i miasteczka (rozważane są: autobus szkolny albo stary Volkswagen), i nauczającym “lud” sztuki tworzenia fantastycznych map z OSM.  Geo-pojazd w pierwszej kolejności zjawi się w Północnej Karolinie.

(Strona geobus.us jeszcze nie działa)

OpenStreetMap na Obozie Kultury 2.0

Monday, August 16th, 2010

Dziś zakończył się pierwszy Obóz Kultury 2.0 w Chrzelicach — eksperyment MediaLabowy, mający formę wypełnionego warsztatami czterodniowego spotkania artystów i przedstawicieli najróżniejszych obszarów kultury 2.0. Chrzelice to (dziś) mała wieś niedaleko Opola, o bardzo bogatej, ponad 700-letniej historii. Tematem jednego z warsztatów była digitalizacja fragmentów tej historii i archiwizacja dziedzictwa kulturowego wsi. Celami tego warsztatu były ocalenie i zdigitalizowanie tego dziedzictwa, ale przede wszystkim wypracowanie technik oddolnej digitalizacji. Uczestnikami warsztatu były zarówno osoby związane z historią, jak i etnologią, socjologią, fotografią, bibliotekarstwem i innymi naukami. Udało się więc wykorzystać różne media i techniki: od nagrywania wywiadów z mieszkańcami Chrzelic (tu jeden z fragmentów), z których kilku pamięta jeszcze czasy świetności Chrzlickiego zamku (dziś to ruina); po skanowanie dokumentów, fotografowanie obiektów związanych z historią wsi (przy uczestnictwie Śląskiej Biblioteki Cyfrowej i Warmińsko-Mazurskiej Biblioteki Cyfrowej); aż do skanowania trójwymiarowego, oraz skompletowania mapy wsi i jej okolic w OpenStreetMap. Idea projektu OpenStreetMap wpisała się w tematykę warsztatu, bo crowdsource’ing to pewna forma digitalizacji “oddolnej”. Położono nacisk na zabytki i na dzisiejsze ogniska kultury Chrzelic, a także na lokalne, a nawet potoczne nazwy terenowe, których trudno szukać na istniejących mapach (których z resztą nie ma wiele, bo inne popularne serwisy mapowe w Internecie, święcą pustką w tych okolicach). Na ścianie budynku karczmy w Chrzelicach powstała zaś mapa – graffiti.

W ramach zbierania materiałów do stworzenia mapy, wykorzystaliśmy odbiorniki GPS, ale także serwis walkingpapers.org, zdjęcia lotnicze z 2007 lokalnego amatora-historyka Eryka Murlowskiego, oraz wypróbowaliśmy techniki wykonywania zdjęć lotniczych z latawca i balonu atmosferycznego. Te ostatnie są coraz popularniejszymi, tanimi metodami uzyskiwania wysokiej jakości zdjęć lotniczych. Informacje o nich najłatwiej znajdziemy pod słowami kluczowymi KAP i BAP (od Kite Aerial Photography i Balloon Aerial Photography).

Organizatorami obozu są Creative Commons Polska i Fundacja Ortus, której celem jest odbudowanie zamku w Chrzelicach i stworzenie w nim regionalnego centrum dialogu kultur.