Posts Tagged ‘anoto’

OpenStreetMap w pakiecie

Thursday, November 11th, 2010

Nowy komputer rowerowy z GPSem Rider 50 firmy Bryton to bodaj pierwsze urządzenie do nawigacji satelitarnej, które fabrycznie ma załadowane mapy OSM.  Jest to małe pogodo- i wodoodporne urządzenie kształtem przypominające mniejsze smartphone’y.  Ma najróżniejsze tryby śledzenia wyników swoich treningów i porównywania ich z innymi przez Internet, nawigację, dostęp do sieci przez WiFi (pozwala również na bezpośrednie połączenie z drugim Riderem 50), zapis na karty SD, 2GB wbudowanej pamięci, wariometr barometryczny, kompas, krokomierz, termometr i wiele innych funkcji. Bateria wystarcza na 15 godzin użytkowania.  Może być mocowany do kierownicy roweru za pomocą uchwytu, który jest w komplecie.  Opcjonalnie są dostępne do niego sensory do pomiaru obrotów koła roweru/pedałów i monitor rytmu serca rowerzysty.  Pełną specyfikację znajdziemy na stronie www produktu.

Koszt urządzenia to €199 bez dodatkowych czujników (o €100 więcej z obydwoma sensorami), w tym mapy.  Bryton Sport, start-up z Taiwanu, planuje również wprowadzenie na rynek zegarków GPS dla biegaczy, z co najmniej podobną funkcjonalnością.  Trzeba przyznać, że w porównaniu z poprzednim urządzeniem z serii Rider, specyfikacja ewoluuje w niesamowitym tempie.

Aktualizacja: dowiedziałem się, że szybszy od firmy Bryton był producent urządzenia G3 firmy Xplova, które równierz na pokładzie ma fabrycznie mapy z OpenStreetMap a dostępne jest już od sierpnia tego roku.


Wśród innych ciekawostek o zastosowaniach OpenStreetMap, okazuje się, że w Media Interaction Lab w austriackim Linzu powstał do dziś największy na świecie Anoto-wzór (specjalny układ mikroskopijnych punktów na papierze rozpoznawany przez niektóre urządzenia — więcej o tej technologii na wikipedii), na którym wydrukowana jest właśnie mapa OpenStreetMap tego miasta: jej rozmiar to 28 arkuszy A0.  Można ją obejrzeć i pobawić się całą instalacją w ramach wystawy GeoCity Ars Electronica.

I jeszcze wracając na chwilę do Waze i przypadkowego pojawienia się danych OpenStreetMap na ich mapie, podobny los spotkał ostatnio Google Maps dla terytorium Kolumbii, gdzie podwykonawca Google dostarczył przez pomyłkę dane OSM.